Feeds:
Wpisy
Komentarze

Tylko tyle i aż tyle…

Dezyderata

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy.
O ile to możliwe bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.
Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść.
Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.
Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.
Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla ciebie źródłem radości.
Wykonuj swą pracę z sercem, jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu.
Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.
Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty – wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu.
Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.
Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny.
Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj.
I czy to jest dla ciebie jasne czy nie wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą.
Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.
Bądź uważny. Dąż do szczęścia.

Tekst znaleziony w kościele Św. Pawła w Baltimore, datowany 1692
Reklamy

Ta stajenka (też) jest licha

Niby wiemy, że ta stajenka licha, że dzieciątku zimno, że Józef stary, że Maryja czuje bardziej lęk niż radość. Ale jednak wybieramy ciepły, sielankowy obrazek: radosnej dzieciny, szczęśliwej rodziny, aniołów śpiewających, bydlątek klęczących. I wszyscy w tym dniu, staramy się do tej wizji dorównać. Bo święta, przecież święta, nie wypada, trzeba, postaraj się, nie kłóćmy się, nie smuć się, uśmiechnij się, cieszmy się!

To mamy się nie cieszyć? O co Ci chodzi? – zapytacie.

Ależ cieszmy się i radujmy! Doceńmy to co mamy, a o czym zapominamy na co dzień. Poczujmy jak bardzo jesteśmy obdarowani dosłownie, ale też bogaci wewnętrznie w różne talenty, bogaci w relacje.
Ale zróbmy też przy świątecznym stole miejsce na samotność, smutek, żal, tęsknotę, a może nawet ból – za tym czego już nie mamy, za tym czego jeszcze nie mamy, za tym co na pewno nigdy już się nie wydarzy, za Tą która odeszła, za Tym którego jeszcze nie ma, za tym co nieuchronne i nieuniknione. Zaprośmy też tę stajenkę lichą, zimną, niepewną.

 

Każdy z nas ma w sobie dwie stajenki – bogatą i lichą.
Jeżeli spotkamy się w tym dniu z nimi w sobie,
jeżeli spotkamy się w tym dniu z nimi w innych,
to autentyczna bliskość i radość z niej płynąca będzie możliwa.
Do tego potrzebna jest uważność naszego serca.

I takiej bliskości Wam z serca życzę.

35257-manger1200.1200w.tn

 

Ty jesteś Prezentem!

Święta są dla wszystkich wyzwaniem, nawet dla tych którzy mówią, że nie. Mamy wobec tego świątecznego czasu różne oczekiwania, sny, marzenia, reakcje. I  trochę nie ma na to mocnych, ale też powiedzenie, że nie ma na to sposobu, oddaje naszą odpowiedzialność tym jakże różnym snom i emocjom…

Wieloletnie doświadczenia nauczyły mnie, że warto zapytać siebie: czego ja chcę. Te odpowiedzi bywały różne…i jeśli się nie trzymałam mojego chcenia to bywało różnie, często w kategorii „słabo…ale też nie beznadziejnie”;)
W tym roku naprawdę chcę się spotkać z moimi bliskimi. Ale SPOTKAĆ. Dlatego staram się ułożyć to tak, żeby te osobiste spotkania były możliwe.

Chcę Ci więc powiedzieć, że najważniejsze jest to czego my chcemy, bo wtedy jest to autentyczne i możliwe do zrealizowanie, na tyle na ile mamy wpływ. Bo na coś mamy, a na coś nie mamy.

Na pewno nie masz wpływu na to czy Twoja mama, teściowa, siostra, brat, swat, będą chcieli tego samego co Ty. Nie masz wpływu na to czy będą zadowoleni i uśmiechnięci. Bo jak mówi stare, indiańskie przysłowie:”Można doprowadzić konia do wodopoju, ale nie można zmusić go żeby się z niego napił.”Może też być tak, że to nie jest jego wodopój?

Ale na pewno masz wpływ na to żebyś Ty była zadowolona i uśmiechnięta! A jak to możesz zrobić, wiesz tylko TY:)

Ostatnio odkryłam, że nasza obecność dla niektórych osób może być i jest prezentem, i odwrotnie! I dla tych osób warto przejechać nawet kilkaset kilometrów, przespać się w niewygodnym łóżku, nawet trochę przejeść (a co tam!) Takie prezenty są bezcenne:)

Kubus Puchatek

Prezent oddechu

Czy oddech może być prezentem? Tak!
I możesz go sobie dać. Każdego dnia, w każdej chwili.

Uważny oddech dla siebie. Spotkanie ze swoim oddechem.

Wczoraj tego doświadczyłam. Nie było łatwo. Ale było warto. Dla jednej chwili, w której poczułam, że mam wszystko czego potrzebuję. I jest to w zasięgu mojego oddechu:)

Możesz to zrobić właśnie teraz. Dać sobie taki Prezent.

zdjęcie 1-6

Coś…

 

Coś mówiło w ciszy, coś milczało,
coś szło swoją drogą.
Wygnane i utracone
były u siebie.

fragment z: Paul Celan, Kolonia, Am Hof, przekład: Ryszard Krynicki

Image-1-1

Izrael, Jaffa  fot. Jacek Mędrala
…przeze mnie. A Ty co wybierasz?

Możliwości. Wisława Szymborska

Wolę kino.
Wolę koty
Wolę dęby nad Wartą.

Wolę Dickensa od Dostojewskiego.
Wolę siebie lubiącą ludzi
niż siebie kochającą ludzkość.
Wolę mieć w pogotowiu igłę z nitką.
Wolę kolor zielony.
Wolę nie twierdzić,
że rozum jest wszystkiemu winien.
Wolę wyjątki.
Wolę wychodzić wcześniej.
Wolę rozmawiać z lekarzami o czymś innym.
Wolę stare ilustracje w prążki.
Wolę śmieszność pisania wierszy
od śmieszności ich niepisania.
Wolę w miłości rocznice nieokrągłe,
do obchodzenia na co dzień.
Wolę moralistów,
którzy nie obiecują mi nic.
Wolę dobroć przebiegłą od łatwowiernej za bardzo.
Wolę ziemię w cywilu.
Wolę kraje podbite niż podbijające.
Wolę mieć zastrzeżenia.
Wolę piekło chaosu od piekła porządku.
Wolę bajki Grimma od pierwszych stron gazet.
Wolę liście bez kwiatów niż kwiaty bez liści.
Wolę psy z ogonem nie przyciętym.
Wolę oczy jasne, ponieważ mam ciemne.
Wolę szuflady.
Wolę wiele rzeczy, których tu nie wymieniłam,
od wielu również tu nie wymienionych.
Wolę zera luzem
niż ustawione w kolejce do cyfry.
Wolę czas owadzi od gwiezdnego.
Wolę odpukać.
Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.
Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,

że byt ma swoją rację.

(Ludzie na moście, 1986)

MOCne Kobiety

” – Czego się boisz?”
” – Że kobiety za mną nie staną.”

Stanęłam nie przeciwko. Stanęłam za sobą. Stanęłam za nimi.
Stanęły za mną.Stanęły za sobą.

MOC Kobietę zmienia.

MOCna KOBIETa wspiera MOCnego MĘŻCZYZNę.

MOCny MĘŻCZYNZa wspiera MOCną KOBIETę.

Pierwszy krok – stań za sobą. To możesz. Na to masz wpływ. To ma MOC.

080_biust